Muzyka od zawsze towarzyszyła człowiekowi, umilając mu czas i zapewniając odrobinę wytchnienia od codziennych obowiązków. Cieszenie się nią w samotności zwykle kojarzy się ze słuchaniem ulubionych utworów za pośrednictwem słuchawek. Do niedawna nie było to jednak zbyt komfortowe, ponieważ osoba, korzystająca z tego rodzaju sprzętu, musiała się znajdować niedaleko od urządzenia audio (komputera, laptopa, wieży czy innego odtwarzacza), gdyż ograniczała ją długość kabelka, odchodzącego od słuchawek.

Tymczasem obecnie coraz modniejsze stają się modele, w których dźwięk przesyłany jest bezprzewodowo. Na dobrą sprawę, bezprzewodowe przesyłanie dźwięku nie należy wcale do nowości. Już od dawna słuchawki bezprzewodowe można spokojnie kupić w dobrym sklepie ze sprzętem elektronicznym.

Do źródła audio są one przyłączane za sprawą specjalnych nadajników. W pierwszych modelach tego typu słuchawek do transmisji używano głównie fali podczerwieni. Niestety, podczerwień miała swoje znaczące wady.

Ze względu na to, że wykazywała dużą wrażliwość na nawet najdelikatniejsze przysłonięcie nadajnika, użytkownik musiał przemieszczać się bardzo ostrożnie i w zasadzie nie wychodzić z pokoju. Z tego powodu fale podczerwieni szybko zastąpiono falami radiowymi, które znacznie zwiększyły komfort korzystania ze słuchawek bezprzewodowych. Obecnie dźwięk jest przesyłany cyfrowo, w oparciu o standard bluetooth.

Wyróżnione zostały trzy klasy zasięgu: pierwsza obejmuje odległość od 100 metrów od urządzenia odtwarzającego, druga, najpopularniejsza – do 10 metrów, natomiast ostatnia, najrzadziej używana – zaledwie do metra.